

Powstający we wschodnim Londynie budynek Westfield Stratford City przyciąga zanim jeszcze został ukończony. Wszystko za sprawą pawilonu restauracyjnego, który ulokował się na jego ostatniej z dotychczas ukończonych kondygnacji – na wysokości 35 metrów – i z którego okien roztacza się wspaniały widok na Londyn i powstający w jego wschodniej części park olimpijski z Aquatics Centre Zahy Hadid na czele. Studio East Dining to wspólne dzieło architektów z pracowni Carmody Groarke i właścicieli restauracji Bistrotheque.
Restauracja została otwarta 16 czerwca 2010 r. i można ją odwiedzać przez zaledwie trzy tygodnie – do 4 lipca. Generalne założenie twórców projektu było takie, żeby po demontażu pawilonu nie pozostały po nim żadne odpady. Dlatego konstrukcja została zbudowana z materiałów wynajętych z placu budowy: rusztowań i desek uzupełnionych powtórnie wykorzystanym drewnem i płytami z plastiku pochodzącego z recyklingu. Na dachu zaś rozpięto półprzezroczystą membranę z polietylenu, który po użyciu będzie można w 100% powtórnie przetworzyć.

Dzięki na pół transparentnym ścianom, w nocy cała struktura zmienia się w latarnię na dachu budynku, a jej ściany – sceną teatru cieni rzucanych przez ludzi przebywających w środku. Pawilon ma 800 metrów kwadratowych powierzchni i waży 70 ton.
Pablo Flack, współwłaściciel Bistrotheque: „Kiedy Westfield zaprosiło nas do zrobienia czegoś niezwykłego na dachu będącego w trakcie realizacji budynku, od razu pomyśleliśmy o Carmody Groarke. Chcieliśmy, by pawilon zbudowany był ze zwyczajnych, prostych materiałów znalezionych w jego najbliższym otoczeniu, miał zaskakującą formę i zapewniał wspaniały widok na park olimpijski.”.
Forma pawilonu i wnętrza powstały w ścisłej współpracy między architektami a właścicielami Bistrotheque, żeby zapewnić optymalne połączenie ciekawej formy z funkcjonalnością wnętrza, przede wszystkim kuchni i zaplecza. Duża sala jadalna, mogąca pomieścić 120 osób jest otoczona mniejszymi drewnianymi pokojami. W każdym z nich – proporcjonalnie do wielkości pomieszczenia – umieszczono długie stoły, dające gościom wrażenie wspólnych posiłków. Układ pomieszczeń tworzy rodzaj szkieletu – pawilon można oglądać z każdej strony i nigdy nie ma się wrażenia przebywania z tyłu czy od frontu budynku.Carmody Groarke: „Jako architekci jesteśmy zainteresowani indywidualną drogą rozwoju projektu w zależności od okoliczności. W tym przypadku, charakter pawilonu jest wynikiem połączenia nietypowej, spektakularnej lokalizacji i unikatowego stylu Bistrotheque.”
Twórcy pawilony zakładają, że w ciągu trzech tygodni restauracja będzie mogła obsłużyć około 2 tysięcy gości.
Fot.: Luke Hayes.
