otoDom - Lepsza strona nieruchomości

Finanse

Drukuj

Niepokojąca słabość złotego

Mimo okazji do umocnienia złoty rozczarowuje. Postawa polskiej waluty zdradza wątpliwe fundamenty rynkowego optymizmu.

Bankier.pl

Początek tygodnia przyniósł kilkuprocentowe wzrosty na europejskich i amerykańskich giełdach. Także warszawski parkiet wykorzystał poprawę nastrojów. Drożało także euro, które również dzisiaj zdradza silną ochotę do umocnienia. Niestety złoty nie potrafił wykorzystać poprawy nastrojów, gdyż kurs euro pozostaje powyżej 4,50 złotego. We wtorek nastroje uległy pogorszeniu, lecz niespełna półprocentowe spadki po niemalże pięcioprocentowych wzrostach w poniedziałek to sytuacja w pełni normalna.

Wzrosty napędzane plotkami

Inwestorzy kupowali pogłoski na temat pożyczki wartości 600 mld euro, jaką miały otrzymać Włochy od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Wzrostów nie zatrzymało nawet natychmiastowe zdementowanie plotek przez rzecznika MFW. Powaga włoskiego problemu sprawia, że nawet najmniejsza nadzieja na poprawę sytuacji Rzymu jest przyjmowana entuzjastycznie.

Pragnienie wzrostów było tak silne, że zignorowano także przestrogi Moody's Investors Service, która poinformował, że rating każdego kraju Unii Europejskiej będzie zagrożony, jeżeli politycy nie znajdą skutecznej odpowiedzi na kryzys fiskalny. Dzisiaj Moody's dolał oliwy do ognia poprzez informację, że 87 europejskich banków może mieć obniżony rating.

Amerykański rating wisi na włosku

Już żadna agencja nie utrzymuje stabilnej perspektywy ratingu Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj Fitch Ratings obniżył perspektywę amerykańskiego ratingu do negatywnej. Jednocześnie agencja potwierdziła długoterminową ocenę wiarygodności Waszyngtonu na poziomie AAA. Fitch poinformował, że decyzja wynika z malejącego przekonania o zdolności amerykańskich władz do naprawy finansów publicznych.

Rating Stanów Zjednoczonych wisi na włosku. Pozostałe agencje ratingowe, czyli Standard & Poor's oraz Moody's Investors Service, również utrzymują negatywną perspektywę oceny wiarygodności. Wystarczy przypomnieć, że na początku sierpnia agencja S&P obcięła ocenę o jeden stopień, co wywołało panikę na rynkach finansowych.

Chociaż obniżenie ratingu Waszyngtonu jest odległą perspektywą, to niezdolność amerykańskich polityków do poprawy sytuacji fiskalnej sprawia, że kolejne cięcie w nadchodzących kwartałach jest nieuniknione.

Węgierski kryzys balastem dla regionu

Pod koniec minionego tygodnia ocena wiarygodności Budapesztu została obniżona do poziomu „śmieciowego”. Problemy Węgier wywierają negatywny wpływ na ocenę regionu Europy Wschodniej, do którego jest zaliczana także Polska. Nieprzychylne opinie dotyczą także złotego.

Dzisiaj węgierski bank centralny podniósł stopy procentowe, co stanowi bezpośrednią odpowiedź na problemy kraju z brakiem chętnych na zakup obligacji i trudności z pozyskanie finansowania. Cena pieniądza wzrosła o 50 punktów bazowych do 6,5 proc. Węgierki forint tanie dzisiaj wobec euro i dolara.

Postawa złotego zdradza obawy inwestorów

Obawy dotyczące przyszłości strefy euro pozostają silne. Powagę sytuacji oddaje nieudana próba sterylizacji zakupionego długu przez Europejski Bank Centralny. Frankfurcka instytucja zdołała ściągnąć z rynku jedynie 194,2 mld euro wobec planu 203,5 mld euro. To pierwsza podobna sytuacja od maja. Ponadto nastroje na rynkach popsuła wiadomość o bankructwie American Airlines, a także gorsze od oczekiwać dane z amerykańskiego rynku nieruchomości.

Postawa złotego pokazuje, że inwestorzy nie wierzą w szansę kontynuacji poniedziałkowego odbicia. Stąd z rezerwą podchodzą do aktywów uznawanych za ryzykowane, czyli między innymi do polskiej waluty.

Po 15.00 złoty nieznacznie zyskiwał wobec najważniejszych walut. Za euro płacono 4,5259 złotego, czyli najwięcej od końca września. Dolar kosztował 3,4013 złotego, co było najwyższym poziomem od czerwca minionego roku. Frank szwajcarski kosztował 3,6854 złotego, czyli najwięcej od końca września.

W obecnej sytuacji nawet interwencje Narodowego Banku Polski lub Banku Gospodarstwa Krajowego nie będą wystarczające, aby znacząco wzmocnić złotego. Jednak im bliżej końca roku, tym prawdopodobieństwo interwencji będzie wzrastać, gdyż rządowi zależy na umocnieniu złotego. Z perspektywy rynku walutowego będzie to znakomita okazja do przetestowania cierpliwości i determinacji polskich władz. Tym samym kurs polskiej waluty będzie zmienny.

Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl

  • Data dodania: lis 30, 2011
  • Autor: Piotr Lonczak / Bankier
  • wyświetlany: 1003
  • Źródło: Bankier.pl
  • Kategoria: Finanse
Oceń tekst (ocen 141) Podoba mi się (34%)(66%)

Ostatnie artykuły

OtoDom.pl
Usługi i narzędzia
Mapa kategorii
Grupa Allegro

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu