W ten sposób projektantom z francuskiej pracowni h2o architects udało się wyodrębnić strefy funkcjonalne zachowując przy tym wrażenie ciągłości przestrzeni w stosunkowo niewielkim wnętrzu.


Oczekiwania klienta – młodego kierownika agencji reklamowej i kolekcjonera komiksów – były jasno określone. Mieszkanie miało być niebanalne, pomysłowe i zaskakujące, a jednocześnie funkcjonalne. Tymczasem wnętrze, z którym musieli się zmierzyć projektanci, było w kiepskim stanie, a jego podziały – nielogiczne, chaotyczne i zdecydowanie zbyt gęste. Na powierzchni zaledwie 60 metrów kwadratowych wydzielonych było sześć pokoi, a strefę wejściową otaczało siedmioro różnych drzwi.


Nowa koncepcja zakładała stworzenie otwartej, płynnie zmieniającej się przestrzeni, która się powiększa, zacieśnia i zagęszcza w zależności od potrzeb. Różnorodność ta została zdefiniowana przez zmienną geometrię i grubość struktur dzielących przestrzeń, które to właściwości zostały z kolei podyktowane funkcją poszczególnych obiektów. Te rzeźbiarskie struktury pełne zagłębień, nisz i otworów oraz zróżnicowane pod względem wielkości i kolorów, pełnią różne funkcje w różnych miejscach mieszkania.


Charakterystyczną cechą obiektów jest to, że ich frontowe strony zawsze mają swój negatyw z tyłu. 'Za kulisami' mogą się więc mieścić takie funkcje, jak szafy czy biurka. W ten sposób przestrzeń mieszkania została efektywnie wykorzystana, zyskując przy tym świeży, niebanalny charakter.
